Świeżość, smak i cena to dla Polaków najważniejsze kryteria przy zakupie mięsa i wędlin, wynika z badania przeprowadzonego na potrzeby kampanii Wybieram swoje. Akcję Stowarzyszenia Rzeźników i Wędliniarzy RP zainaugurowano 21 września w Warszawie.

Świeżość wskazało 67,3 proc. badanych, smak 52,6 proc., a cenę 48,3 proc. Dużo znaczy też pochodzenie: 80 proc. respondentów chciałoby wiedzieć więcej o tym, skąd pochodzi kupowane mięso i produkty mięsne. Produkty regionalne kojarzy z autentycznością i tradycją 83,2 proc. ankietowanych.
Organizatorzy podkreślają, że do świadomego wyboru potrzebna jest konkretna wiedza o producencie, sposobie wytwarzania i historii produktu. Kampanię „Wybieram swoje!” promuje spot o polskich produktach mięsnych i ludziach, którzy je wytwarzają. Częścią akcji są też materiały edukacyjne, historie producentów i komunikacja w mediach społecznościowych.
Co naprawdę znaczy „rzemieślniczy”
Słowo „rzemieślniczy” coraz częściej pojawia się w komunikacji dotyczącej żywności. W Polsce nie ma jednak jego jednoznacznej definicji. Stowarzyszenie ostrzega, że sprzyja to nadużywaniu tego określenia.
– Dzisiaj słowo „rzemieślniczy” jest bardzo często używane w marketingu. Tymczasem za tym określeniem powinny stać konkretne metody produkcji, wiedza i doświadczenie – mówi Aleksandra Łojewska, członkini Stowarzyszenia Rzeźników i Wędliniarzy RP.
Przedstawiciele branży zaznaczają, że rzemieślniczy charakter nie musi oznaczać bardzo małego zakładu. Tak pracować może także średni producent, który korzysta ze sprawdzonych receptur, pracy ludzi i tradycyjnych metod wędzenia. Jako przykład uporządkowania tego pojęcia podają Hiszpanię. Zasady produkcji rzemieślniczej uregulowano tam dla poszczególnych sektorów żywności.
Oznaczenia jakości i produkty z regionu
Stowarzyszenie zwraca uwagę na europejskie systemy oznaczeń jakości: ChOG, GTS i ChNP. Przykładem wyrobu, którego producenci chcą skorzystać z ochrony regionalnego charakteru, jest „Kiełbasa pradziada z Dukli”. Organizacja pracuje też nad Systemem Jakości Rzemieślniczej, który ma lepiej wyróżniać wyroby małych, lokalnych producentów.
– Konsument jest gotowy zapłacić więcej za jakość, ale po stronie producenta cały czas pozostaje kwestia kosztów – zauważa Robert Szpara, członek stowarzyszenia.
Źródło: Stowarzyszenie Rzeźników i Wędliniarzy RP, informacja prasowa opublikowana w PAP MediaRoom.
Fot. Stellar / Freepik
